poniedziałek, 21 października 2013

Recenzja "Wielkiego Księstwa Białoruś"

Recenzja "Wielkiego Księstwa..." na blogu Pasje i fascynacje mola książkowego:

To będzie bardziej notatka, zlepek refleksji, niż stricte recenzja. Bo też trudno z tej książki napisać recenzję, do czego zabieram się od kilku dni. 
Kilka tygodni temu dostałam propozycję zrecenzowania książki autorstwa Vitala Voranau. W tej sprawie napisała do mnie tłumaczka pisarza, Monika Uranek. Książka ukazała się w czerwcu 2013 roku nakładem Zeszytów Poetyckich. Liczy niespełna 80 stron. Ale po raz kolejny potwierdza się teza - liczy się jakość, a nie ilość. 
Wyrażając zgodę nie wiedziałam na co się decyduję. 
Autor zabrał mnie bowiem w niezwykłą podróż do...No właśnie dokąd? Mogłoby się wydawać, że na Białoruś. Logiczne, skoro stamtąd pochodzi. Ale niezupełnie, a właściwie nie tylko. Voranau posługując się krótszymi i dłuższymi formami literackimi wspaniale ukazuje nie tylko obraz swojej ojczyzny, ale także ludzi tam żyjących. A może przede wszystkim to na nich się skupia. Poprzez pryzmat mniej lub bardziej dziwnych, momentami kuriozalnych ludzkich zachowań prezentuje nam obraz współczesnego człowieka, współczesnego Białorusina. Demaskuje inność, obłudę, a momentami wręcz głupotę. Co ciekawe, w większości jego bohaterów można by rozpoznać także naszych rodaków. 
Wielkim Księstwie...najdziemy sporo informacji o człowieku, o samej Białorusi, ale także o stosunkach miedzy naszymi krajami. Jednak bez obaw, pisarz darzy nasz kraj szacunkiem i ten stosunek znajduje odbicie w jego prozie. Z kolei fragmenty dotyczące samej Białorusi, pozbawione są tak często występujących w różnych artykułach, książkach uczuć rozgoryczenia, żalu, zobojętnienia. Całość napisana jest optymistycznie, z dużą dozą (moim zdaniem) nadziei na zmianę (czy to sytuacji w kraju, czy to ludzkich, dziwacznych często zachowań) . Ale przede wszystkim książkę charakteryzuje niesamowita spostrzegawczość autora, cięty (choć nie złośliwy) język, zręczne piór i nie ukrywajmy - ogromna inteligencja pisarza. Vital Voranau  urodził się bowiem 18 marca 1983 roku.Natomiast książka ta, to zbiór prozy, którą tworzył w ciągu ostatnich 10 lat. Rachunek jest prosty, pierwsze fragmenty książki powstały, gdy miał 20 lat. Życzę każdemu początkującemu pisarzowi tak wielkiego talentu. A autorowi wróżę sporą karierę. Ogromną sztuką jest zawrzeć tak wiele w formach tak krótkich. Niektóre z tekstów liczą bowiem 160-180 znaków, czyli tyle co przeciętny sms. 
Z niecierpliwością będę wypatrywać kolejnej książki Vitala Voranau. 
Zachęcam do lektury Wielkiego Księstwa Białoruś. To doskonała pozycja dla osób lubiących niebanalną, inteligentną prozę, dla osób szukających prawdziwej Białorusi. W książce tej z pewnością znajdziecie jej duży fragment.
Książkę zdobią wspaniałe ilustracje białoruskiego malarza Włodzimierza Bludnika
Autor:  

Źródło: Pasje i fascynacje mola książkowego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz