wtorek, 11 grudnia 2012

Książka-żart


Pewien literat, zapytany nad czym obecnie pracuje, oświadczył, że pisze książkę-żart. Wieść ta dotarła z kolei do innego literata, którym aż zatrzęsło, gdy się o tym dowiedział. Zaczął usilnie wytężać umysł, próbując rozgryźć, co też takiego może tworzyć tamten pisarz. Czy to przypadkiem nie o nim będzie ten żart? Literat gubił się w domysłach i całymi nocami nie mógł zmrużyć oka. Dosłownie chodził po ścianach, nie mogąc dociec jaką to podłość, jakiż to raptem figiel, jakiego rodzaju dowcip szykuje kolega-drań po piórze. Hen, hen daleko, na granicy obłędu, niespodziewanie dostrzegł przebłysk. Przebłysk iście genialny w swej prostocie. „Napiszę tę książkę szybciej od niego!” – postanowił literat. „Prześcignę go, tym bardziej, że mam już pełno różnych materiałów. Wystarczy to i owo odświeżyć, przejrzeć to co już opublikowane, przekartkować nieopublikowane, a wówczas przegonienie go nie będzie zbyt trudne. Nie czekając do rana literat z natchnieniem wziął się do pracy, rwał, miotał, parskał, pisał tak niestrudzenie, że jego książka gotowa była następnego dnia wieczorem. Autor przesłał dzieło do wydawnictwa, z którym stale współpracował i z poczuciem spełnionego obowiązku, a i nie bez pewnej dozy słodyczy zwycięstwa, zapadł w końcu w błogi sen. Widocznie z racji ogromnego wysiłku, literat spał bardzo długo, tak długo, że gdy się w końcu obudził, jego książka była już wydana. Pisarz włączył telewizję, w której zazwyczaj omawiano różne kulturalne nowinki, a gdy zobaczył to, co zobaczył, najpierw ze zdumienia przetarł oczy. Na ekranie znów ujrzał znienawidzonego kolegę pisarza.
- Więc kiedy doczekamy się obiecanej książki-żartu? – dopytywał prowadzący program.
- A po co czekać? – niejednoznacznie uśmiechnął się literat – Wszystko napisano już przed nami!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz